Hasło zostanie wysłane na twojego e-maila.

Dlaczego kuchnia bez mięsa?

Większość ludzi uważa, że musimy spożywać mięso, że bez niego nie da się zdrowo żyć. Tymczasem na świecie wciąż powiększa się ilość wegeterian, którzy są o wiele zdrowsi od mięsożerców i znacznie rzadziej chorują. Oczywiście, że nie jest łatwo odstawić mięso w przypadku, gdy się je jadło codziennie od dzieciństwa w dużych ilościach i było przekonywanym, że jest ono podstawą naszego istnienia.

Ja również pochodzę z takiej rodziny. Jednak w wieku 30 lat, gdy zaczęły się moje kłopoty z nadwagą, a także miałam zalecenie od lekarza, aby nie spożywać nic smażonego ze względu na dolegliwości związane z kamieniem w woreczku żółciowym,  zdecydowałam się na stopniowe odstawianie mięsa (takie gotowane wydawało mi się o wiele mniej smaczne, a poza tym coraz więcej słyszałam o zaletach jego niejedzenia). Najpierw zrezygnowałam z najbardziej tłustej wieprzowiny, potem z wołowiny, a na końcu i z drobiu. Początkowo obawiałam się, że moje dania staną się uboższe, że jedzenie będzie monotonne, a przede wszystkim bałam się, że będę z czasem tęsknić za dobrze mi znanym smakiem mięsiwa.

Od tamtej pory minęło już sporo lat, ani przez moment nie zatęskniłam za mięsem, a z czasem nauczyłam się przygotowywać tak wiele dań pochodzących z całego świata, że nigdy wcześniej moja kuchnia nie była aż tak zróżnicowana i dobrze zbilansowana. Czasami wykorzystuję ryby i owoce morza, chociaż bywały dłuższe okresy, gdy nie spożywałam i ryb.

Obecnie bardzo lubię eksperymentować w kuchni, nigdy nie trzymam się kurczowo napotkanych przepisów, a po prostu ze składników, które akurat mam w domu, komponuję własne potrawy. Praktycznie w ciągu roku może 2-3 razy powtarza się jakieś danie, ale mogę śmiało powiedzieć, że właściwie codziennie jadamy co innego. Teraz przygotowanie posiłków zabiera mi od 15 minut do pół godziny, więc już nie tracę całych godzin w kuchni, jak to kiedyś bywało.  I co najważniejsze – od wielu lat nie byłam chora np. na grypę lub anginę, na którą wcześniej zapadałam co roku i musiałam przyjmować antybiotyki. Mogę z całą pewnością stwierdzić, że odstawienie mięsa było bardzo dobrą życiową decyzją 🙂

Jednak nie namawiam nikogo do zupełnego rozstania się z mięsem, ale warto częściej sięgać do jarskich dań. Ważne tylko, aby one były zdrowe i przede wszystkim nam smakowały. Na pewno wyjdzie to wszystkim na zdrowie.

grzybusie

Uwielbiam zbierać grzyby, to moja prawdziwa pasja 🙂


Przepisy, które tu przedstawiam, w większości są moimi autorskimi. Prawie w każdym z nich można użyć wymiennie innych składników, niż podane przeze mnie, dodać przyprawy, które akurat lubimy, skrócić lub wydłużyć obróbkę cieplną w zależności od tego, czy wolimy miękkie, czy nieco twardsze warzywa. Tak samo nie narzucam użycia czosnku, który nie każdy lubi, a zawsze można na końcu dodać do oddzielnych porcji ząbek zmiażdżonego świeżego, lub dodać nieobrany do duszenia, który ma swój urok i mniej intensywny zapach niż surowy.